Bractwo Przygody i Zabawy w Solcu nad Wisłą (1997 r.)



Czas czytania: 10 min.

Zobaczcie jak wyglądał Solec nad Wisłą i okolice prawie 30 lat temu. Jak się bawiono i jakie potrawy przygotowywano. Zwróćcie uwagę, że nie ma jeszcze herbu króla z brodą na elewacji ratusza (3:56).

Być może na filmie rozpoznacie siebie.

Film z kanału https://www.youtube.com/@malgorzataszot64

Transkrypcja automatyczna.

00:00:01
[Muzyka] Zagubione w gąszczu mapy przycupnęły gdzieś nad rzeczką. Kolorowe, ciche, małe polskie wioski i miasteczka. Odwiedzimy, pokażemy, zostawimy wszędzie ślad. Wędrujemy, wędrujemy z nami wiatr. Wędrujemy, wędrujemy z nami wiatr. Witam was drodzy moi z grodu Solec nad Wisłą, który przed bractwem przygody i zabawy bramy szeroko otworzył i księżnej Annie klucz doń we władanie na czas igrców przekazał. Gościna w solcu w naszych sercach na długo pozostanie, bo i mieszczanie tu niezwykli i rajcy o

00:01:04
sercach gołębich mądre rządy sprawują. Oni to naszą kuchmistrzynię Chochelkę opowieściami o potrawach przednich raczyli, a i pannie Beacie do omieszczam ciekawych drogę pokazali. Co by tradycji zadość się stało, na rynku soleckim rycerz Tomasz do turnieju gawieć sposobił, a grat, który w środku wiosny spadł nagle z nieba, tylko do onej zabawy sił dodawał. Wspomnienie tych przygód w księdze mojej dużymi literami zapisane będzie. Takoż samo jak nazwę Solec teraz wpisałem. >> Ja starosta ziemi soleckiej wraz ze

00:01:46
swoim orszakiem witam księżnę Annę z Dąbrowy w naszych progach. [Muzyka] Dobry to gospodarz, który gości chlebem i solą wita. A zatem rada wielce jestem, że gród wasz dane nam było odwiedzić. Serce tym mocniej mi się raduje, że tak zacnych mieszczad na drodze swej napotkaliśmy. A zatem przygodę i zabawę w darze przyjmijcie i po najpiękniejszych okolicach grodu waszego prowadźcie. [Muzyka] Słuchajcie, słuchajcie ducha historii. Zezwolenia telewizyjne bractwo przygody i zabawy powędrowało niedaleko nad Wisłę.

00:02:43
Znaleźliśmy się w pobliskim Solcu. Jest to jedna z najstarszych miejscowości w tym regionie i ma bardzo bogatą i długą historię. Już w początkach X wieku był to gród stanowiący własność biskupa gnieźnieńskiego. Później przeszedł na własność zakonu bożogrobców z Miechowa, a w XIV wieku włączono go do dóbr królewskich. Powstała tu osada handlowa specjalizująca się w handlu solą spławianą Wisłą z Wieliczki. Działała tu więc komora celna. Solec uzyskał prawa miejskie za czasów Władysława Łokietka. Szczególnie bujnie rozwijał się za

00:03:29
Kazimierza Wielkiego, który zbudował tu kościół farny i zamek strzegący przeprawy przez Wisłę. Zamek wzniesiono na skraju wysokiej skarpy wiślanej. Bywali tu i Jagiellonowie, i królowie późniejsi. Handel rozkwitał w 15 i 16 wieku, a szkuty, statki pełne zboża płynęły stąd do Gdańska. Jest to obecnie spokojna miejscowość, w której zachował się kościół Kazimierza Wielkiego, niegdyś gotycki, dziś po przebudowach późnorenesansowy, a także Xwiieczny kościół z fundacji Krzysztofa Zbaraskiego, starosty

00:04:12
solskiego wraz z klasztorem reformatów i barokowy kościół świętego Stanisława. Murowany poklasztorny budynek z początku X wieku posiada piękny dziedziniec obwiedziony krusżgankiem. Najstarszy drewniany kościółek świętej Barbary pochodzi zapewne z końca XV wieku. Pozostały też ruiny kazmierskiego zamku zniszczone przez szwedzki potop. Z Solcem łączy się wiele legend, jak choćby ta o tym, że tu gdzie dziś są ruiny zamku, dawno w czasach pogańskich stała świątynia wiślanych nimf, wiłami zwanych. Bezbożny Kikimora wszedł do

00:04:54
świątyni Nimf, porwał najpiękniejszą i uwięził na wieży, gdzie moc swą straciła. Nazwał ją osłodą. Nimfy burząc Wisłę próbowały ją uwolnić na daremno. Wezwały więc rycerza zwanego światowidem. Ten zwyciężył Kikimora i osłodę uwolnił, aby wróciła do Wisły. Osłoda jednak zakochała się w rycerzu i przy nim została. On zaś wystawił tu zamek od słonecznego miejsca słońcem czy solcem nazwany. I tu nasza tradycyjna zagadka. Proszę odpowiedzcie nam w listach, wyjaśnijcie skąd naprawdę pochodzi nazwa Solec i z czym się wiąże.

00:05:47
Usiadł nad Wisłą przewoźnik stary. Kiedyś przewoził ludzi towary, łodzie budował, lecz świat się zmienia. Dzisiaj przewozi łodzią wspomnienia. [Aplauz] >> Dzień dobry panu. >> Dzień dobry. >> A kto pan jest mistrzem tych wszystkich łódek, które pływają po Wiśle w Solcu? >> Nie wszystkie łódki ja robię, ale większości moich łódek pływa tutaj w Solcu po Wiśle. >> Proszę pana, z czego tą łódkę się robi? Muszą być sosnowe deski długie, przeschnięte i później te deski zwija się. Dosyć

00:06:35
długie deski muszą być około 6 7 met długości i zbija się później gwoździ gwoździami i wzmacnia się w środku daje się wzmocnienia no i później puszcza się na wodę. Dlaczego pan te łódki tak smaruje na czarno? >> A słuszna uwaga, żeście zwrócili. Ta tą łódkę trzeba nie po to smarować, żeby ona była piękna, ładnie wyglądała, tylko po to, że żeby ją uszczelnić dobrze i żeby nie przeciekała woda i ona dłużej jest zakonserwowana, dłużej jest żywotna na wodzie. >> Jak długo pan taką łódkę robi? Taką

00:07:24
łódkę robi się 5 dni i jak chcecie zobaczyć to pójdziemy na Wisłę na wodę. Zobaczymy jak pływają. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] W turniejowe stają szranki. Ojciec, mać i dzieci, aż tu nagle hola Boga gradem z nieba leci. Zacnij mieszczanie grodu Solec, z całego serca witam was na turnieju Bractwa Przygody i zabawy. I chociaż wiosnę mamy, pogoda nam nie sprzyja. Myślę, że wasze gorące serca zachęcą wszystkich do wspaniałej zabawy. Witam was bardzo gorąco. [Muzyka]

00:08:43
Turniej za otwarty uważam. Przedstawcie drużyny. Drodzy mieszczanie w dzisiejszym turnieju udział wezmą Ród kolędów herbu biała Podkowa. Gorące brawa. [Muzyka] Ród Marcinkowskich herbu Marka. Ród Kijewski Herbu Gorojący Płomień, a także ród Romana Herbu Płomienne Słońce. [Muzyka] W pierwszej konkurencji udział wezmą ojcowie, którzy trzymając się ręką za linę, drugą ręką starać się będą pochwycić garnek rycerski. >> Uwaga, gotowi? >> Start. [Muzyka] Jest, jest. Jednak strażacy są wprawieni

00:09:35
w przeciąganiu liny. >> Uwaga, start. A my wszyscy kibicujemy. >> Jest. Brawo. >> Kolejna konkurencja turniejowa polegać będzie na strzelaniu małą gąbką do oznaczonych pól. >> Gotowi? Start. nie przekroczyła linii. Chyba jeszcze raz im pozwolimy. Brawo. Nie udało się. Ale też gorące brawa nie należą im się. Zaraz poprosimy tutaj kogoś z publiczności. Niech popróbuje, czy to rzeczywiście prosta konkurencja. [Muzyka] >> Metoda chyba jest taka, że nie trzeba wysoko tych gąbek podrzucać.

00:10:17
No nie było. To jest tak zwany niedolot. >> Nie udało się. mają szansę. Prosimy teraz wszyscy na trzy ctery doy. >> Jest, jest. Brawo. Jest jeden punkt, >> jeden punkt. >> Jest drugi punkt. >> Jak się okazało, konkurencja jest dość trudna, ale ja myślę, że to zademonstrowanie jak się strzela poprosimy ojca tego rodu. Poprosimy pana wójta. Ja myślę, że te rody tutaj stojące będą musiały się odsunąć, bo panu wójtowi chyba placu zabraknie. No i teraz w całej Polsce pokażemy jakie

00:10:52
rządy w Solcu panują. Pomożemy panu wójtowi. Wszyscy chyba będziemy dmuchać. Uwaga, start. No ale z jaką gracyją. Brawo. Jeszcze panie wójcie. Sześć rzutów i wszyscy trzy, cztery. >> Pan wójt sposobem widzę coraz bliżej, coraz bliżej panie wójcie. Jeszcze parę centymetrów >> i publiczność. Brawa. To jest tak zwany niedolot. To był niedolot. >> Panie wójcie, jak pan tak fundusze zbiera dla swojej gminy, to dość cieniutko. [Muzyka] Jeszcze mamy szansę. >> Udało się. sprawiedliwe rządy w Solcu.

00:11:36
[Muzyka] [Muzyka] [Muzyka] >> Brawa. Dziękujemy pięknie. Kuba, jesteś znakomity. >> Kolejna konkurencja turniejowa będzie polegała na pokonaniu trasy Kaczym chodem, przenosząc pałeczki pod kolanami. >> Uwaga, gotowi? Start! [Muzyka] >> Irena! Irena! [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Ród Marcinkowskich prowadzi do tej pory. >> Trudna konkurencja. Trudna konkurencja. [Aplauz] [Aplauz] [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] sięła [Aplauz] [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] zdaje mi się >> i zakończyliśmy właśnie tę konkurencję

00:13:25
>> piękne damy dzieln Rycerze są w specjalnych strojach, przybyli na dzisiejszy turniej, chociaż udziału w turnieju nie brali. Zatem poprośmy ich tutaj na środek, niechaj nam się zademonstrują. Tam piękna dama w czarnym kapeluszu. Przejdźcie naokoło w takt muzyki. [Muzyka] W tej konkurencji, w której startować będą całe rody, ojcowie łapać będą piłki do parasola rzucane przez poszczególnych członków rodziny. >> Brawa. Jeden. Liczymy wszyscy wspólnie. >> Dwa, [Aplauz] trzy, [Muzyka]

00:14:28
cztery. Jest minimalnie cztery. >> Dajcie babci rzucić >> pięć. >> Chociaż raz. I teraz babcia. >> Sze raz. Pozostali czwórkowie rodu. >> Chociaż raz [Muzyka] jest. Udało się. Jeszcze chyba nie wszyscy rzucali w rodzie. Ilonka rzuca teraz dziewięć. >> Dziewięć. Brawo dla Iwonki. >> 10. A zatem pierwsze miejsce na turnieju w Solcu nad Wisłą zdobywa drużyna herbu biała Podkowa. [Muzyka] Buzzie śmieją się od ucha. Skąd wesołość taka? Uważyła jej moś dzieciom cukierków z

00:15:29
buraka. >> To wie pani, są cukierki z buraków, z cukrowych buraków. Gotujemy ich iy placki. Buraki trzeba było ugotować, drobniutko posiekać i zagnieźć mąką trochę cukru, drożdży, roszczynę zrobić i te placki zagnieść i upiec ich w piecu. A z tej wody, która wychodzi zostawała od buraków, była woda słodka, to robili cukierki nam. Dodawali masło, dodawali cukier, dodawali śmietankę, gotowali długo, żeby to zgęsło. No i jak to zgęsło, wylewali na jakieś naczynie, na miskę czy tam na coś i z tego wyszły

00:16:18
cukierki. I myśmy mieli te cukierki na choinkę. Owijali nam w cylafon i wiesaliśmy na te cukierki na choinkę. [Muzyka] Ślad za chochelką ruszyć teraz muszę, bo kuchnię kolejną odkryła. Wspaniałą. >> Czy może nam pani zdradzić tajemnicę, jakie to będzie ciasto? To będą tak zwane szczodraki, które pieczone są raz w roku na trzech króli, bo u nas jest taki zwyczaj, że chodzą dzieciaki po szczodrakach i śpiewają i wtedy gospodyni musi takie szczodraki upiec. >> A dlaczego nazywają się one

00:17:19
szczodrakami? >> Bo to szczodrze dawane są. >> A jakie są potrzebne produkty, żeby wykonać to ciasto? Tu mam rozczyn drożdżowy, trzy żółtka, margarynę, szczypta soli, cztery łyżki cukru musimy wsypać. Wlewamy teraz rozczyn do tego. [Muzyka] Dodajemy śmietankę i zagniatamy ciasto. [Muzyka] A jak długo trzeba zagniatać to ciasto? No trzeba, żeby to ciasto się do kupy dobrze skleiło, bo ono musi później jeszcze troszeczkę podrosnąć i dopiero będziemy formować z niego ciastka. Szczodraczki. Szczodroczki.

00:18:32
[Muzyka] >> Babciu, jak już ugniedliśmy ciasto, to teraz możemy formować szczodraczki. >> Tak, możemy. A umiesz? >> Tak. >> Spróbuj. A może i ja spróbuję. Trzeba urwać kawałeczek ciasta, zrobić sobie taką kuleczkę i z tego uwałkować wałeczek. [Muzyka] Jak już mamy wałkowany wałeczek, więc teraz możemy zaczynać dowolne. O, po prostu skręcamy. To będzie muszelka taka. A czy drugi na przykład tak? A chcić, żeby to jeszcze ładniej wyglądało, to można ponadcinać to nożem. [Muzyka]

00:19:43
Wykonałyśmy tyle szczodraczków, że teraz możemy je upiec. Tak. Włożymy do pieca na pół godziny, żeby się dobrze spiekły. Tak wyglądają właśnie upieczone szczodraczki. A dobra gospodyni na trzech króli musiała upiec cały przetak, bo dzieci chodziły od domu do domu i śpiewały i trzeba było im dać tych szczodraków. A może Ewelinka zaśpiewa o tych szczodrakach. Piecu stodroki kołoki powiadali numro pani dobro pani a do ojciec i num jak nie dojciec do droków kołoków dojcie chleba klin zapłaciwym sum pan Jezus za

00:20:29
ten stodry dziń [Muzyka] Już sama mina Kuchmistrzyni dobrą zabawę zwiastowała, a tak aż i ona była, że żal z solca wyjeżdżać w dalszą drogę. Smutek na licu księżnej Anny zagości na pewno i łza w oku się zakręci, gdy gród ten opuszczać będzie. A jako, że zawsze czas pożegnań nadchodzi niespodziewanie, więc i ja mówię wam i rycerstwu Soleckiemu do widzenia. I nadzieję mam taką, że odtąd przygoda i zabawa na zawsze w tym grodzie gościć będzie. A do was, drogie dziadki prośbę mam niewielką. Gdy podczas wakacji szlakiem wiślanym

00:21:26
podróżować będziecie, w solcu przystańcie na chwilę i urokiem jego zachwyćcie swe serca. Ja wierzę gorąco, że do Solca kiedyś zawitam, a i z wami być może na szlaku wędrówek bractwa się spotkam. [Muzyka] Polskie miasta, miasteczka, wioski skryte wśród pól i legendy w ruinach, gdzie przechadzał Król [Muzyka] lasy jeszcze zielone, pełne ptasie i wrzawy. Poznasz z bratwem przygody, przygody i zabawy. Z nami się baw, odkrywaj świat, poznawaj cuda przyrody. Na wielki szlak, rycerski szlak wzywa cię bractwo przygody.

00:22:49
Z nami się baw, nie żałuj wra i startuj bez obawy. Wzywa cię znów rycerski duch, bractwo przygody i zabawy. [Muzyka] W każdym miejscu cię wita gest serdeczny i chleb. [Muzyka] Warw swojego miasteczka, będziesz bronić jak lew. Wędrujemy z kamerą, z nami kto ciekawy. Stąp dobractwa przygody. Przygody i zabawy. Z nami się baw. Odkrywaj świat, poznawaj cuda przyrody. Ah.

 

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.