Aktualna sytuacja epidemiologiczna na terenie Powiatu Lipskiego związana z koronawirusem – wywiad ze Starostą!



Czas czytania: 5 min.

Dom Pomocy Społecznej podzielony na strefy „ujemne” i „dodatnie”, szpital z ograniczeniami w przyjmowaniu pacjentów, przedsiębiorcy z branży weselnej notujący straty oraz wszyscy mieszkańcy przyzwyczajający się na nowo do obostrzeń znanych w Polsce na początku epidemii – tak wygląda życie w Powiecie Lipskim, który od piątku (21 sierpnia) jest czerwoną strefą epidemii.

Czerwone strefy są wprowadzane w powiatach, w których dynamika przyrostu osób zakażonych koronawirusem jest największa. W „czerwonych” powiatach obowiązuje szereg ograniczeń, od obowiązku noszenia maseczek także w przestrzeniach otwartych, po ograniczenia w organizacji imprez i wydarzeń, także rodzinnych. W zaostrzonym rygorze Mieszkańcy Powiatu Lipskiego muszą funkcjonować od piątku 21 sierpnia. Niespodziewane kłopoty spadły między innymi na młode pary planujące śluby i wesela. Wszyscy są świadomi tego, że powiat będzie wyjdzie ze strefy najwcześniej za kilka tygodni.

Trudna sytuacja, ale na razie „pod kontrolą” jest w Domu Pomocy Społecznej w Lipsku.

Mamy niestety kolejne „dodatnie” przypadki wśród personelu, ale także wśród członków rodzin personelu, który jest na kwarantannie. Są też niestety pozytywne przypadki wśród mieszkańców. Wystąpiliśmy do wojewody z wnioskami o pomoc i czekamy na następne wyniki testów.

– mówi Sławomir Śmieciuch, Starosta Lipski.

Dodaje, że problem w Domu Pomocy Społecznej polega na tym, że część pracowników jest na kwarantannach. W związku z tym, za chwilę może być problem z zabezpieczeniem funkcjonowania placówki.

Analizujemy sytuacją pod kątem ewentualnego skierowania tam osób do pracy. Jeśli wskazane osoby wyrażą zgodę i wojewoda ich skieruje do placówki podejmą tam pracę. Mamy jednak świadomość, że najlepiej byłoby poradzić sobie z problemem siłami Domu Pomocy Społecznej. Póki co dajemy radę, ale mam świadomość, że jest to coraz trudniejsze chociażby ze względu na zachorowania pielęgniarek, które tam sprawują opiekę medyczną.

– powiedział Starosta.

Obecnie w Domu Pomocy Społecznej osoby chore są oddzielone od zdrowych. Ci pierwsi przebywają na pierwszym piętrze, a drudzy na drugim. Wejścia do obu poziomów są oddzielne, chorzy nie kontaktują się więc ze zdrowymi. Dyrektorka Domu Pomocy Społecznej, która jest na kwarantannie przebywa na terenie placówki, w części administracyjnej, do której nie mają dostępu inni pracownicy. Część pracowników skierowanych na kwarantannę przebywa również w części administracyjnej, w izolatkach zorganizowanych w piwnicy budynku. Jak zapewnia Starosta, pracownicy są zabezpieczeni w stroje ochronne, w specjalistyczne maseczki.

Wojewoda oprócz sprzętu przekazał kilkadziesiąt tysięcy złotych na potrzebne zakupy. Mamy też kilkaset czystych próbek do badania koronawirusa. One zostały przywiezione w piątek .

– mówi Sławomir Śmieciuch.

Dodaje, że próbki nie są pobierane codziennie, bo tego nie wymagają procedury.

Chcemy przede wszystkim sprawdzić pracowników, którzy są na kwarantannie, aby ewentualnie zwrócić się do nich o podjęcie pracy w placówce, od mieszkańców wystarczy pobieranie próbek raz na 7 dni. Jeśli będą ujemne będziemy pobierali próbki w tym przypadku raz na trzy dni.

– mówi Starosta.

Być może do pomocy skierowani zostaną żołnierze z radomskiej jednostki terytorialsów.

Mamy tutaj ognisko epidemii, nie chcemy więc ściągać z zewnątrz zbyt dużej liczby ludzi, chcemy do tego podejść świadomie i spróbować sobie poradzić tutaj na miejscu.

– mówi Sławomir Śmieciuch.

Dom Pomocy Społecznej jest odizolowany w pewnym sensie od świata, a Policja pilnuje, aby nikt nieupoważniony nie wchodził i nie wychodził z placówki. Pozwolono jedynie wyjść pensjonariuszom za wewnętrzny teren na spacery. Większość przypadków zakażenia w Domu Pomocy Społecznej to są przypadki bezobjawowe. W nielicznych przypadkach chodzi o podwyższoną temperaturę, która po kilku dniach stabilizuje się.

Jesteśmy małym środowiskiem, w związku z tym doszło do tak zwanych zakażeń poziomych. Na przykład żona pracuje w Domu Pomocy Społecznej, a mąż w szpitalu. Stąd mamy też zakażenia w naszym szpitalu.

– mówi Sławomir Śmieciuch.

Tylko jedna osoba z pacjentów miała wynik dodatni i została odtrasportowana do szpitala zakaźnego. W szpitalu w Lipsku zamknięto oddział dziecięcy, ale z tego powodu, że nie ma tam pacjentów, a duża ilość personelu medycznego została skierowana na kwarantannę. Jest bardzo prawdopodobne, że za tydzień szpital wróci do normalnej pracy, o ile nie będzie kolejnych zakażeń. Szpital pracuje, ale nie przyjmowani są nowi pacjenci – na oddział dziecięcy i oddział chirurgii ogólnej.

Każdy obywatel powinien wiedzieć, co trzeba robić w czerwonej strefie. Widzę jednak, że wszyscy chodzą w maseczkach. Przed sklepami stoją kolejki, więc to świadczy o tym, że placówki handlowe przestrzegają reżimów sanitarnych. W kościołach dużo ludzi jest na zewnątrz, myślę więc, że dystans społeczny jest zachowywany. Myślę, że odpowiedzialnie zachowują się właściciele domów weselnych.

– mówi Starosta.

Wyraził nadzieję, że wszystkie osoby prowadzące działalność gospodarczą, które poniosą straty z tytułu obowiązywania czerwonej strefy w Powiecie Lipskim będą mogli skorzystać z pomocy rządowej.

Do tej pory do Powiatowego Urzędu Pracy w Lipsku wpłynęło już około 10 milionów złotych na pomoc dla ponoszących stratę firm i osób prowadzących działalność gospodarczą. Jedynym chyba plusem ogłoszenia czerwonej strefy jest to, że ludziom przypomniano, że trzeba zwracać uwagę na siebie i po prostu uważać.

– mówi Starosta.

W związku z wprowadzeniem czerwonej strefy i dodatkowych obostrzeń Urzędy Gmin w Powiecie wprowadzają dodatkowe ograniczenia w obsłudze mieszkańców. Interesanci Urzędu Miasta i Gminy w Lipsku będą obsługiwani w punkcie w holu na parterze budynku. Mieszkańcy będą wpuszczani pojedynczo. Urząd prosi, aby w miarę możliwości załatwiać sprawy za pośrednictwem internetu albo telefonicznie. Obostrzenia obowiązujące na początku epidemii przywraca też Urząd Gminy Solec nad Wisłą. Interesanci będą przyjmowani w punkcie obsługi na parterze budynku. Gminy odwołują też zaplanowane na najbliższe dni wydarzenia kulturalne i rozrywkowe. Wszędzie obowiązuje oczywiście nakaz noszenia maseczek i zachowania dystansu społecznego, konieczna jest też dezynfekcja rąk. Nie wiadomo jeszcze, czy od 1 września uczniowie wrócą do wszystkich szkół w Powiecie Lipskim. Zgodnie z wytycznymi ministerstwa to samorządy będą decydować, czy kontynuować naukę zdalną, czy w salach lekcyjnych.

„Czerwone” powiaty to te, w których wskaźnik przyrostu nowych przypadków na 10 tysięcy mieszkańców przekracza 12 w ciągu 14 dni poprzedzających dzień publikacji. Ministerstwo zdrowia przygotowały całą listę obostrzeń dla tych powiatów. Obowiązuje w nich obowiązek noszenia maseczek także w przestrzeniach otwartych, a więc na przykład na ulicach, czy w parkach. Wesela i inne imprezy rodzinne mogą się odbywać, ale może w nich uczestniczyć do 50 osób. Nakaz zakrywania nosa i ust obowiązuje także w lokalach gastronomicznych, na każdego gościa musi przypadać co najmniej cztery metry kwadratowe powierzchni. Kościoły mają limity maksymalnie jednej osoby na cztery metry kwadratowe. Nie można organizować targów i konferencji. W siłowniach i klubach fitness obowiązują ograniczenia jednej osoby na 10 metrów kwadratowych. Mecze i inne wydarzenia sportowe mogą się odbywać, ale bez udziału publiczności.

Źródło: Echo Dnia Radomskie.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.