Mimo upływu trzydziestu lat od jego przedwczesnej śmierci, pamięć o nim wciąż jest żywa wśród strażaków, społeczników i mieszkańców regionu. Tomasz Krzyczkowski podzielił się w mediach społecznościowych poruszającym wspomnieniem o st. kpt. Kazimierzu Prokopie — byłym Komendancie Rejonowym Straży Pożarnych w Lipsku, który zmarł 30 lipca 1996 roku w wieku zaledwie 40 lat.
Gdyby żył, w tym roku obchodziłby swoje 70. urodziny.
Droga do służby i lata zawodowe
Kazimierz Prokop urodził się 23 stycznia 1956 roku w Starachowicach jako syn Władysława i Weroniki. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Pawłowie i Technikum Mechanicznego w Starachowicach, w 1975 roku wstąpił w szeregi podchorążych Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej w Warszawie, którą ukończył w 1980 roku.
Kluczowy okres w jego karierze przypadł na lata 1985–1991, kiedy piastował funkcję Komendanta Rejonowego Straży Pożarnych w Lipsku. Choć kierował jednostką przez sześć lat, jego wkład w rozwój lokalnej ochrony przeciwpożarowej okazał się niezwykle znaczący.
W kolejnych latach (1992–1994) służył w Komendzie Rejonowej PSP w Zwoleniu. Z czynnej służby wycofał się ze względów zdrowotnych, przechodząc na rentę z powodu nagłej i ciężkiej choroby.
Modernizacja straży i działalność społeczna
Lata 80., w których st. kpt. Prokop kierował komendą w Lipsku, były czasem wymagającym, ale i przełomowym. To właśnie za jego kadencji do Lipska trafił nowoczesny — jak na owczesne standardy — sprzęt pożarniczy oraz indywidualne wyposażenie dla strażaków. Komendant aktywnie wspierał również jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych w całym rejonie, pomagając im w pozyskiwaniu niezbędnego ekwipunku.
Jego aktywność wykraczała jednak daleko poza mury komendy. Kazimierz Prokop był pasjonatem sportu oraz zaangażowanym społecznikiem:
-
Pełnił funkcję Przewodniczącego Rady Rejonowej Ludowych Zespołów Sportowych w Lipsku,
-
Działał w strukturach Ligi Obrony Kraju (LOK),
-
Angażował się w prace Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK),
-
Był głównym organizatorem III Rejonowych Zawodów Sportowo-Pożarniczych, które odbyły się w Lipsku 7 lipca 1991 roku.
Osobiste wspomnienia i pamięć, która trwa
Tomasz Krzyczkowski wspomniał również o swojej 11-letniej współpracy z komendantem Prokopem (rozpoczętej w 1988 roku), prowadzonej z poziomu Urzędu Miasta i Gminy w Lipsku oraz struktur Związku OSP RP i lokalnego samorządu.
Zmarły w 1996 roku oficer spoczął na cmentarzu parafialnym w Pawłowie. Tradycja pamięci o nim jest jednak stale podtrzymywana przez lokalne środowisko strażackie. Co roku groby zmarłych weteranów pożarnictwa odwiedzają delegacje złożone z:
-
Przedstawicieli Koła Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP w Lipsku,
-
Funkcjonariuszy Komendy Powiatowej PSP,
-
Członków KZ NSZZ „Solidarność”,
-
Przedstawicieli Związku OSP RP oraz druhów z OSP w Lipsku i okolicznych jednostek.
Pamięć o Kazimierzu Prokopie kultywowana jest również w wymiarze prywatnym — autor wspomnienia przywołał m.in. wspólną modlitwę z żoną Barbarą podczas strażackiej pielgrzymki w Sanktuarium w Kałkowie w 2014 roku oraz ciepłe relacje z córką zmarłego komendanta, Justyną.
„Serdecznie pozdrawiamy i pamiętamy!” — tymi słowami Tomasz Krzyczkowski podsumował wpis oddający hołd człowiekowi, który znacząco wpisał się w historię pożarnictwa ziemi lipskiej.
Tekst opracowany na podstawie wpisu Tomasz Krzyczkowski.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis