Potomek dębu „Bartek”, posadzony na soleckim rynku z okazji 700-lecia miasta, zmarł z pragnienia i zaniedbania. Kontrast pomiędzy pięknymi słowami Pani Burmistrz o „zakorzenianiu pamięci historycznej” a późniejszą rzeczywistością poraża! Pani Burmistrz nie potrafiła wyjść z urzędu ze zwykłą konewką, ani radni nie wykazali się inicjatywą, by wziąć podręczną motyczkę i uratować symbol 700-lecia Solca nad Wisłą.
Władysława nie powalił huragan, nie zniszczył go żaden celowy akt wandalizmu.
Certyfikowany potomek najsłynniejszego polskiego drzewa, dębu „Bartek”, który miał stać się żywym symbolem potęgi i ciągłości historycznej Solca nad Wisłą na kolejne stulecia po prostu zniknął! Został jedynie patyk, który służył jego podtrzymywaniu.
Władysław umarł po cichu, z pragnienia, zduszony chwastami, pozostawiony samemu sobie na oczach tych, którzy kilkanaście miesięcy wcześniej w blasku fleszy przysięgali dbać o jego dziedzictwo.
Huczne pompy i patetyczne słowa
Aby w pełni zrozumieć wymiar tej ekologicznej i wizerunkowej katastrofy, należy cofnąć się do doniosłych wydarzeń z niedawnej przeszłości. W ramach hucznych obchodów 700-lecia nadania praw miejskich Solcowi nad Wisłą, miasto wzbogaciło się o niezwykły dar.
Dzięki staraniom Nadleśnictwa Zwoleń oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, do Solca trafiła niezwykle cenna sadzonka — genetyczny potomek legendarnego dębu „Bartek” z Zagnańska.
Drzewku nadano dumne imię „Władysław”, nawiązujące do króla Władysława Jagiełły.
Uroczystość posadzenia Władysława miała charakter głęboko patriotyczny i podniosły.
Na rynku w Solcu nad Wisłą zgromadziły się tłumy. Główną rolę odgrywała Pani Burmistrz.
Z jej ust padły wówczas niezwykle patetyczne słowa o zakorzenianiu pamięci historycznej, o dumie z 700 lat tradycji Solca oraz o obowiązku przekazania tego dziedzictwa przyszłym pokoleniom.
Każdy gest był skrupulatnie fotografowany, a uśmiechnięte twarze włodarzy miały gwarantować, że oto rodzi się nowa tradycja.
Młody dąb nie został posadzony na odległych peryferiach gminy czy w trudno dostępnym terenie. Posadzono go praktycznie pod samym urzędem — w miejscu codziennych spacerów radnych, urzędników i samej Pani Burmistrz. Codziennie, idąc do pracy decydować o losach gminy, lokalni dygnitarze mijali to historyczne drzewko.
Pani Burmistrz bardziej zależy na prostym chodniku przed wejściem do urzędu (o czym ostatnio mówiła na sesji, używając sformułowania „bo to wstyd”) w trosce o swoje (pewnie też urzędnicze i mieszkańców) buty niż o Władysława!
Pani Burmistrz mogła przecież bez trudu wziąć zwykłą konewkę i osobiście podlać to drzewo – w końcu rosło prawie pod jej siedzibą.
Radni, którzy tak chętnie ogrzewali się w blasku fleszy (Władysława posadzili radni Chmielnicki i Jarosz) podczas jubileuszu, również wykazali się porażającą znieczulicą.
Nikt nie znalazł minuty, by przynieść podręczną motyczkę, osobiście podlać i oplewić stwardniałą ziemię wokół biednego drzewka i usunąć agresywną roślinność, która systematycznie odbierała młodemu dębowi resztki wilgoci.
Wszyscy byli ślepi?
Razi zwłaszcza fakt, że każdy z nich albo ma ogródek albo prowadzi gospodarstwo rolne!
Wskutek totalnego braku wyobraźni i ignorancji ze strony władz, Władysław znikł.
Symbol siły i długowieczności został zamordowany przez urzędniczy niedowład i brak elementarnej ludzkiej empatii wobec przyrody.
Ludzie bez ogródek zadają fundamentalne pytanie: Dlaczego władze Solca niczego nie potrafią uszanować?
„Po co było robić te wszystkie huczne obchody, te piękne przemówienia o historii, skoro żywy pomnik, po prostu zmarnowano? Wszystko poszło w pi…u, liczyła się tylko chwila na zdjęciu do gazety i internetu, a potem tradycyjny, solecki dramat: zapomnienie i syf” — komentuje z nieskrywaną wściekłością i żalem mieszkanka Solca.
Śmierć potomka dębu „Bartek” w Solcu nad Wisłą to nie jest zwykła strata ogrodnicza. To jaskrawy dowód na to, że tam, gdzie kończą się oficjalne przemówienia i gasną flesze aparatów, tam kończy się również jakakolwiek odpowiedzialność władzy.
Mamy potomka dębu Bartek! W Solcu. Nawet taką uroczystość zepsuli…



No coz nie przypadkowo o tej pani sr sie mowi ze jest w stanie zasuszyc kaktusa, przelać woda lilie wodną i zepsuc kulkę od łożyska 😁
Metodycznie, konsekwentnie, krok po kroku pcham tę gminę ku ruinie. W tym akurat jestem wyjątkowo skuteczna. W wielu innych sprawach nie odnoszę sukcesów, ale temu zadaniu pozostaję oddana i robię wszystko, co w mojej mocy. Proszę więc o odrobinę uznania dla moich osiągnięć. Z wyrazami szacunku dr. @……..a
A gdzież wyście solczanie znaleźli to złotko ten wasz skarb?
Umarł król nich żyje król
a tyłu było ojców i matek chrzestnych /jak widać na powyższym zdjęciu/. Wszyscy oni nie zdali egzaminu dojrzałości
W Krakowie poradzili sobie !!!! A redakcja boi się pisać o innych nie udane inwestycje
W Wąchovku żaloba. Solec ich wyprzedził 🤣
Za mało ich tam pracuje w tym parku. Za ciasno i nie zauwaźyli cheastów
[…]
No to jutro będzie akcja koszenia, plewienia i sprzątania bo na solecką władze motywująco tylko internety działają. Oczywiście ona mówi że nie czyta ale jak tylko wpis jakiś to akcja uruchomiona 😂
Nie mam jak sprawdzić a nie plewili juz dziś po publikacji artykułu? Bo faktycznie Pani burmistrz kiedyś na sesji powedziała że nie czta portalu ale zawsze sie do niego odnosi i działa jak ją Moje Lipsko pogoni.
zastanawiające, że ojcowie chrzestni w żaden sposób nie odnoszą się do komentarzy, a tak byli pełni entuzjazmu sądząc „Władysława”
jutro to pan […]do akcji uderzy brawo my
Uchwała z dnia 28 lutego 2025 r.
w sprawie ogłoszenia roku 2025 rokiem obchodów
Jubileuszu 700-lecia królewskiego Solca nad Wisłą
Na podstawie art. 18 ust. 1 w związku z art. 7 ust. 1 pkt 18 ustawy z dnia 8 marca 1990 r.
o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1465 z późn. zm.) uchwala się, co następuje:
§ 1. Rada Miejska w Solcu nad Wisłą ogłasza rok 2025 Rokiem Obchodów Jubileuszu 700-lecia
królewskiego Solca nad Wisłą.
§ 2. 1. Dla uczczenia rocznicy włączenia w skład ziem królewskich Solca nad Wisłą za panowania
króla Władysława Łokietka, Rada Miejska wyraża szacunek i uznanie dla wszystkich, którzy swoją
pracą i zaangażowaniem przyczynili się do rozwoju Miasta i Gminy Solec nad Wisłą na przestrzeni
jego dziejów, a w szczególności:
1) założycielom i dawnym właścicielom Solca, których staraniem, troską i pracą miejscowość
budowała trwałe miejsce w historii;
2) naszym poprzednikom, w tym przedstawicielom władz samorządowych, za pracę, którą
przyczynili się do tworzenia dorobku i bytu mieszkańców oraz ich rozwoju stanowiącego
podstawę kształtowania Gminy;
3) wszystkim, kształtującym na przestrzeni wieków świadomość, tożsamość oraz cywilizacyjne,
przemysłowe, rolnicze, sportowe i kulturalne osiągnięcia pokoleń mieszkańców;
4) wszystkim, w szczególności kolejnym pokoleniom Mieszkańców tej ziemi, za ich codzienny trud,
pracowitość i wszelkie formy działania oraz podejmowanie inicjatyw dla wspólnego dobra naszej
społeczności.
2. Zobowiązujemy się dbać o dorobek naszych poprzedników, pielęgnować go, pomnażać
i strzec, nie szczędząc sił w pracy dla rozwoju naszej lokalnej społeczności, której dziedzictwo
historyczne jest dla Nas powodem do dumy.
3. Wyrażamy chęć dalszego umacniania tożsamości lokalnej, uczestnictwa w działaniach
promujących miasto Solec nad Wisłą oraz całą Gminę i wszelkich inicjatywach obywatelskich
przyczyniających się do rozwoju Miasta i Gminy Solec nad Wisłą oraz budowy społeczeństwa
Zdjęta sprzed urzędu flaga Unii Europejskiej ( ale z funduszami z UE do zdjęć się pozuje) , sadzenie dęba w asyście radnych, a teraz w tym miejscu mamy klatkę z chwastami i ta tabliczka która przypomina to ,, wydarzenie ” . Aż się boję pomyśleć co skrywa zakopana kapsuła czasu. Huczne obchody jubileuszu i po tym pozostała ususzona sadzonka dębu w chwastach. Swoją drogą jaką lekcje historii i patriotyzmu dostali uczniowie klas mundurowych którzy uczestniczyli w tym sadzeniu dębu i co myślą teraz przechodząc obok tego miejsca patrząc na te chwasty? Ktoś powie to tylko chwasty, wyplewi się i będzie ok. czy na pewno?? Ten płotek z tym zielskiem to taki symbol kierowania tą gminą-niechlujstwo, bałagan i chaos !!!
Witam . Od wielu miesięcy obserwuję ataki na burmistrza. Myślę że ta Pani robi tyle ile może. Ciągle pojawiają sie informacje o tym że pozyskała pieniądze na różne inwestycje i działania. To nie jest fałsz. Są zdjęcia z czekami. To że finansowane są OSP i KGW to zasługa urzędu marszałkowskiego. To tam wymyślają rózne dziwne a wręcz niepotrzebne projekty które służ tylko temu żeby pojawić się na zdjęciu czy przeciąć wstążkę na chodniku. Widzę że decydenci weszli na drogę absurdu. Ale to tylko moja opinia. Za 3 lata bedą nowe wybory. Ten kto tak atakuje burmistrza niech wystartuje a nuż zdobędzie tron gminy. Dajcie spokój tym atakom. To zaczyna być żenujące.
Anonim – Vox populi, Vox Dei.
Dobry gospodarz, wynosi wnioski z takich ataków.
Z pozyskiwaniem pieniędzy, to jakbyś przytoczył co ostatnio pozyskała? chętnie poczytam. ewentualnie jakieś linki, odnośniki.
U Barei był Miś na miarę naszch czasów u S@…….ej jest Dąb na miare naszych soleckich czasów.
Do anonima i innych zagubionych , wszystkie pozyskiwane dotacje są publikowane na stronie Gminy wystarczy umieć czytać i chcieć zobaczyć a nie tylko siać ferment.Ale wszyscy wiemy kto to robi 😂
Post dotyczy zasuszonego dęba Władysława i rosnącemu zielsku wokół. Dotacje były są i będą i dostają wszystkie gminy i nie takie pieniądze tylko nie wszyscy paradują do zdjęć z tabliczkami. A na stronie gminy jest taki bałagan jak za tym płotkiem ze zdechłym Włądysławem. Jest wszystko Święty Izydor oracz, zawody wędkarskie, kolczykowanie krów i reklama Term Uniejów które za parę zostawionych w gminie biletów maja darmową promocję a wy rozdajecie te bilety w jakichś konkursach jako nagrody, prawda ? Dla mnie to nie ferment to już szambo i dobrze, że ktoś o tym pisze.
A czy to prawda, że pracowników juz jest tyle w urzedzie że nie mieszczą sie i wyrzuca się lokalnego przedsiebiorcę który ma sklep aby biurka urzędników dostawić ?
No ale jak to? Podobno nasz gminny i#..tor #HP zajmuje się przyciąganiem przedsiębiorców aby podnieść konkurencję na rynku. Czy ma to w zakresie obowiązków? Skądinąd czy jest on […] dla władzy gminy?
Ktoś tu wspominał, że burmistrz jest „atakowana”. Czy można doszukiwać się ataku w oczekiwaniu wyborców na realizację obietnic wyborczych? Te obietnice złożono publicznie. Kto ich nie pamięta? W internecie nic nie ginie. Zauważam, że to półmetek karencji. Pieniądze od urzędu marszałkowskiego na projekty prosocjalne dostają i pozostałe gminy. Gdzie wnioski na projekty realnie pobudzające rozwój tej gminy? Sport, muzyka oraz gry? To wystarczy aby wygrać drugą kadencję?
najlepiej tej pani wychodzi […]
Sznurki władzy:
„Ja potrzeby kraju tego znam.
Sznurki władzy mogę trzymać sam!
Starczy że ściągnę je i już tłum posłuszny jest!
– Twoja wola jest rozkazem, uczynimy to, co chcesz!
Sznurki w tył, sznurki w przód!
Marionetki wprawiam w ruch!
I znów tak tańczą jak im gram!”