Nadciągają niebezpieczne wichury.
Nadchodzące weekend w Polsce upłynie pod znakiem gwałtownych zjawisk atmosferycznych. Głównym winowajcą będzie porywisty wiatr. Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest dla województw północnych oraz wschodnich ( w tym Mazowsza), gdzie podmuchy mogą być na tyle silne, by łamać drzewa i uszkadzać infrastrukturę.
.
Weekend pod znakiem alertów
Prawdziwe załamanie pogody nastąpi w sobotę i niedzielę – wtedy wiać będzie już w całym kraju.
-
W sobotę najtrudniejsze warunki wystąpią w pasie północnym.
-
W niedzielę strefa najsilniejszego wiatru przesunie się nad Polskę wschodnią i północno-wschodnią.
Zgodnie z aktualnymi modelami pogodowymi, przewidywane prędkości wiatru to:
-
Do 60 km/h na południowym zachodzie.
-
60–70 km/h w pasie od Małopolski, przez centrum, aż po Wielkopolskę i okolice Szczecina.
-
70–80 km/h na wschodzie i północy kraju.
-
Nawet 85 km/h lokalnie na Pomorzu Wschodnim (szczególnie między Koszalinem a Gdańskiem).
Ryzyko zniszczeń i zapowiadane ostrzeżenia
Wiatr o takiej sile realnie zagraża bezpieczeństwu. Należy liczyć się z łamanymi gałęziami, powalonymi drzewami oraz możliwymi przerwami w dostawie prądu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej planuje wydanie ostrzeżeń pierwszego stopnia dla następujących regionów:
-
Wybrzeże,
-
Warmia i Mazury,
-
Podlasie,
-
Mazowsze,
-
Lubelszczyzna.
Eksperci zaznaczają, że strefa ostrzeżeń może zostać rozszerzona na kolejne województwa w zależności od rozwoju sytuacji barycznej.
Kiedy pogoda się uspokoi?
Wichura zacznie tracić na sile wraz z początkiem nowego tygodnia. Na zachodzie i południowym zachodzie poprawa będzie odczuwalna najszybciej, jednak na wschodzie silne podmuchy (do 50–65 km/h) mogą utrzymać się aż do wtorku. Stabilizacja aury w całej Polsce spodziewana jest dopiero w okolicach środy.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis