Pościg w Pawłowicach! Pijany z 2,3 promila wjechał w pole z mamą na pokładzie



Czytelnik portalu mojelipsko.info stał się bohaterem wieczornego pościgu w Pawłowicach (Gmina Solec nad Wisłą). Wszystko zaczęło się w sklepie Dino, gdzie pijany mężczyzna, nie mógł kupić 0,5 litra alkoholu – kasjerka odmówiła sprzedaży z powodu oczywistego stanu nietrzeźwości.

Mimo to wsiadł do auta z swoją schorowaną matką, która chodzi o kulach.

Podczas cofania prawdopodobnie uderzył (lub był bardzo blisko) w samochód stojący za nim.

Nasz czytelnik zajechał mu drogę na parkingu, ostrzegając: „Uderzyłeś, jesteś pijany, nie jedź dalej – zadzwonię na policję!”.

Kierowca odparł: „Dzwon sobie!” i zaczął uciekać w stronę Zemborzyna.

Świadek ruszył w pościg, dogonił uciekiniera jadącego nawet 100-120 km/h i dzwonił na 112.

Na łuku drogi pijany kierowca nie wyrobił się, wjechał na środek pola ziemniaków i przejechał po nim 150-200 metrów.



Wyszedł z auta, podszedł do świadka proponując „dogadanie się” i prosząc o pomoc w wyjeździe z pola.

Niestety, policja była juz w drodze.

Policja na miejscu zmierzyła mu 2,3 promila alkoholu.

Na szczęście nikomu nic się nie stało – ani kierowcy, ani starszej matce, ani innym uczestnikom.



Incydent z Dino w Pawłowicach to przerażający przykład zagrożenia na lokalnych drogach.

Dziękujemy czytnikowi za odwagę i relację! 

Apelujemy: zgłaszajcie pijanych kierowców – wasza czujność ratuje życia.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




3 Komentarze

  1. Ale jaja! I to jest prawdziwe zagrożenie na Polskich drogach. Nie ktoś po lampce wina.
    Wiejski […], którego auto jest mniej warte niż nowy telefon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.