W sierpniu 1944 roku Sowieci utworzyli na lewym brzegu Wisły pierwsze przyczółki.
Dotychczasowe przygotowania linii obronnych czynione przez Niemców okazały się niewystarczające. Z tego powodu hitlerowcy do prac fortyfikacyjnych zmusili okoliczną ludność. Na terenie dzisiejszego powiatu lipskiego Niemcy utworzyli 3 obozy pracy, w których przetrzymywano polskich cywilów, którzy mieli na terenie przyfrontowym kopać okopy pod nadzorem uzbrojonych strażników: żandarmów i żołnierzy Wehrmachtu.
Jeden z takich obozów powstał 5 sierpnia 1944 roku w Woli Soleckiej, w budynku szkolnym i w jego najbliższym otoczeniu. Stan liczebny obozu stanowiło około 500 osób, a przez cały okres jego istnienia przewinęło się nawet 3000 mieszkańców okolicznych wsi. Niemieccy strażnicy znęcali się nad więźniami: pobili na śmierć przynajmniej 6 osób. Wokół obozu postawiono płot z drutu kolczastego, wśród zamkniętej ludności pojawiła się epidemia czerwonki (dyzenterii).
Robotnicy przymusowi otrzymywali głodowe racje żywnościowe. Byli prowadzeni m.in pod wieś Chotcza, gdzie kopali okopy dla Niemców, bezpiecznie siedzących ziemiankach i kontrolujących pracę. Cywile byli narażeni na ostrzał żołnierzy radzieckich, znajdujących się na przyczółku i strzelających do wszystkiego, co się rusza po stronie niemieckich okopów: od kul zginęło nawet 40 mieszkańców okolicznych miejscowości, zmuszanych do prac fortyfikacyjnych.

13 stycznia 1945 roku, dzień przed ofensywą styczniową, obóz zlikwidowano a mieszkańców Woli Soleckiej Niemcy wywieźli na zachód, dalej od frontu.
Informacje pochodzą z zeznań Jana Szymanowskiego z Woli Soleckiej wobec Sądu Grodzkiego w Lipsku n. Wisłą 1 października 1945 r.
Źródło: Krzysztof Machała.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis