80. rocznica mordu we wsiach Karolin i Kazanów [*]



Czas czytania: 2 min.

Brutalna pacyfikacja wsi.



Późnym wieczorem 17 marca 1942 roku do miejscowości w regionie Kazanowa i Karolina przybyło kilkanaście ciężarówek z SS-manami i żołnierzami Wehrmachtu. Mieli oni przygotowaną listę około 400 Polaków, którzy zostali wskazani przez okolicznych volksdeutschów jako „bandyci” (w rzeczywistości donosy te były spowodowane dawnymi sąsiedzkimi zaszłościami z czasów II Rzeczypospolitej). Hitlerowcy chcieli również pomścić śmierć niemieckiego kolonisty z Karolina, Józefa Jägera, który zginął w nieznanych okolicznościach w lutym 1942 roku.

W nocy 18 marca, Niemcy podzieleni na trzy oddziały, zaczęli wyciągać z domów okolicznych wiosek mieszkańców. Aresztowanych doprowadzano do dwóch punktów zbornych – w Karolinie tym miejscem była szkoła, zaś w Kazanowie zabudowania jednego z mieszkańców. W szkole hitlerowcy przesłuchiwali aresztowanych stosując okrutne metody (tortury). W tym czasie wielu zatrzymanych mieszkańców Karolina kopało dół w polu po przeciwnej stronie drogi. Gdy dół był gotowy około godziny 12.00 aresztowanych wyprowadzono ze szkoły i ustawiono nad brzegiem dołu w pobliskim lesie. Z grupy liczącej prawie 400 osób wybrano około 60 mężczyzn. Pluton egzekucyjny strzelał w tył głowy, a rannych dobijał z pistoletu dowodzący.



Egzekucję zmuszeni byli oglądać zarówno ci mężczyźni którzy wykopali dół, jak i ludność specjalnie w tym celu spędzona. Zasypania mogiły dokonywali mieszkańcy Karolina. Po tym okropnym mordzie, oficer niemiecki wygłosił przemówienie, w którym powiedział że Polacy zginęli za nieposłuszeństwo wobec władzy niemieckiej.

Według świadków, Niemcy „przy okazji” zabili tamtego dnia także kilkunastu więźniów z Radomia oraz kilku Żydów.



Zbrodni dokonywano również w pobliskim Kroczowie. Ofiary zostały pochowane w masowych grobach, wykopanych przez okolicznych mieszkańców.

Nieznana jest całkowita liczba ofiar zbrodni w Karolinie i Kazanowie. Udało się ustalić nazwiska 55 osób, które zostały bestialsko zamordowane tamtego dnia. Po upływie roku od zbrodni hitlerowcy odkopali i spalili zwłoki, co uniemożliwiło ekshumację.

Źródło: Krzysztof Machała; Zwolen24.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.