77. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz!



Czas czytania: 2 min.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu i 77. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau



27 stycznia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 roku, by uczcić pamięć Żydów zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Data święta, wyznaczona na 27 stycznia, upamiętnia wyzwolenie przez oddziały Armii Czerwonej w 1945 r. niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau – obecnie jednego z najważniejszych Miejsc Pamięci o Zagładzie.

27 stycznia 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej wchodzący w skład 60. Armii 1 Frontu Ukraińskiego, otworzyli bramy obozu macierzystego i podobozów, wchodzących w skład KL Auschwitz. Byli witani jako autentyczni wyzwoliciele: chichotem losu jest fakt, że późniejsi okupanci rzeczywiście uchronili tysiące ludzi przed pewną śmiercią.

W bezpośrednich walkach z maruderami z oddziałów SS i Wehrmachtu w okolicy obozów kompleksu Auschwitz poległo ponad 230 żołnierzy radzieckich.



Wyzwolenia obozu Auschwitz doczekało około 7 tysięcy więźniów. Niemcy do samego końca prowadzili eksterminację: przed opuszczeniem obozu dokonali masowych egzekucji, maksymalizując liczbę ofiar.

Kompletnie wyczerpani fizycznie, wyglądający jak żywe szkielety, ocaleli więźniowie prezentowali przerażający widok. Wielu z nich zmarło z wycieńczenia lub z powodu chorób krótko po wyzwoleniu.



W kompleksie obozowym Auschwitz przez cały okres jego istnienia śmierć poniosło około 1,5 miliona ludzi. Byli to Żydzi, Polacy, Rosjanie, Cyganie i przedstawiciele innych grup uznanych przez Niemców za „podludzi”.

Jedną z około 75 tysięcy polskich ofiar Auschwitz był stryjeczny pradziadek Krzysztofa Machały – autora tego tekstu, zamordowany w oświęcimskim bloku szpitalnym 28 stycznia 1943 roku.

Jutro przypada 79. rocznica jego śmierci.

Źródło: Krzysztof Machała.

Wspieraj MojeLipsko – pomóż nam się rozwijać




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.