1 sierpnia o godz. 17:00 w całym regionie zawyją syreny alarmowe. To część testu systemu ostrzegania, ale przede wszystkim symboliczny hołd dla bohaterów Powstania Warszawskiego w jego 81. rocznicę.
W piątek, 1 sierpnia o godzinie 17:00, w całym regionie rozlegnie się dźwięk syren alarmowych.
To nie powód do niepokoju – emitowane sygnały nie będą oznaczały żadnego realnego zagrożenia. Będzie to przede wszystkim symboliczny gest pamięci, hołd złożony uczestnikom Powstania Warszawskiego z 1944 roku. O tej porze, tradycyjnie już od lat, Polacy na chwilę zatrzymują się w codziennym biegu, by oddać cześć bohaterom tamtych wydarzeń.
Uruchomienie syren to również element ogólnopolskiego treningu systemu alarmowania ludności.
Ćwiczenia te odbywają się cyklicznie i mają na celu sprawdzenie sprawności technicznej oraz gotowości urządzeń ostrzegawczych, które w przypadku rzeczywistego zagrożenia – np. klęski żywiołowej, skażenia chemicznego czy zagrożenia militarnego – mogą odegrać kluczową rolę w ratowaniu życia i zdrowia mieszkańców. Trening umożliwia także służbom i samorządom przećwiczenie procedur związanych z uruchamianiem alarmów oraz weryfikację ich skuteczności w praktyce.
W tym roku jednak znaczenie tych testów nabiera szczególnego charakteru.
Punktualnie o „godzinie W”, czyli o 17:00, sygnał alarmowy – ciągły dźwięk syren trwający jedną minutę – ma przypominać przede wszystkim o 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. To właśnie o tej godzinie, w okupowanej Warszawie w 1944 roku, rozpoczęła się walka mieszkańców stolicy o wolność. Symbolicznie w całym kraju rozbrzmiewają wtedy syreny, a na ulicach – w miastach, miasteczkach i wsiach – na chwilę zatrzymuje się życie.
Sygnał, który zostanie nadany, ma wyłącznie charakter ćwiczebny i upamiętniający. Nie ma żadnego związku z rzeczywistym zagrożeniem. Władze apelują, by nie dzwonić w tej sprawie na numery alarmowe – służby są poinformowane i przygotowane na trening.
Osoby, które w tym czasie przebywać będą w przestrzeni publicznej, nie powinny reagować paniką – przeciwnie, warto zatrzymać się na moment ciszy i zadumy.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis